Kierownik ds. kluczowych klientów FOSS w regionie Pacyfiku, Campbell McCracken, z siedzibą w Nowej Zelandii, ma ponad dwudziestoletnie doświadczenie we wdrażaniu rozwiązań w zakresie podczerwieni z transformacją Fouriera (FTIR) w środowiskach przetwórstwa mlecznego. Miał okazję obserwować z bliska rozwój badań FTIR w zakresie kontroli procesów, a w ostatnich miesiącach przekonał się, jak najnowszy ProcesScan™ 2 sprawia, że kontrola procesów produkcji płynnego mleka staje się o wiele płynniejszym, wydajniejszym i bardziej ekonomicznym przedsięwzięciem (rys. 1). Porozmawialiśmy z nim o kluczowych kwestiach istotnych dla każdej mleczarni rozważającej przejście na najnowszą platformę FTIR do kontroli procesów.
Rysunek 1.
Od wielu lat śledzi Pan historię kontroli procesów z użyciem technologii FTIR. Czy mógłby Pan krótko wyjaśnić, dlaczego tak bardzo skupiono się na FTIR jako technologii odpowiedniej do danego zadania w przypadku mleka płynnego?
Mając doświadczenie w stosowaniu zarówno technologii bliskiej podczerwieni (NIR), jak i FTIR w zastosowaniach związanych ze standaryzacją mleka, jest dla mnie jasne, że FTIR jest lepsza od NIR, szczególnie w przypadku analizy białek w standaryzowanych strumieniach mleka. Znacznie łatwiej jest opracować niezawodne, solidne, globalne modele predykcyjne przy użyciu mniejszej liczby próbek w zastosowaniach FTIR, ze względu na dostęp do przejrzystych informacji w widmach średniej podczerwieni. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie stabilnych i dokładnych modeli kalibracji, co minimalizuje potrzebę częstej regulacji nachylenia/punktu przecięcia. Z mojego doświadczenia wynika, że w przypadku NIR jest inaczej. Opracowanie kalibracji wymaga znacznie większych zbiorów danych i regularnego monitorowania pracy instrumentu, a także częstych regulacji odchyleń w celu optymalizacji dokładności instrumentu.
Czy możemy opisać ProcesScan 2 oferowany przez FOSS jako nowy kamień milowy? Jeśli tak, to dlaczego?
Przychodzi mi na myśl kilka kwestii, na przykład fakt, że wynik pojawia się co 10 sekund i opiera się na monitorowaniu rzeczywistych próbek mleka pobranych w ciągu ośmiu z tych 10 sekund. Oznacza to, że otrzymujemy znacznie bardziej reprezentatywną próbkę w porównaniu z naszym produktem poprzedniej generacji. Kolejną ważną rzeczą, którą należy wspomnieć, jest to, że instrumenty są zawsze standaryzowane. Kierując się tą samą zasadą opracowaną w przypadku MilkoScan™ FT3, stale standaryzujemy urządzenie (przy każdym ustawieniu zerowym), co oznacza, że urządzenie będzie miało dryft zera. Dzięki temu możliwe jest uzyskanie stabilnych prognoz, co pozwala użytkownikom ProcessScan 2 na osiągnięcie maksymalnych plonów.
Nowi użytkownicy rozwiązania ProcesScan 2 informują, że można je uruchomić już w ciągu dwóch dni – czy to naprawdę możliwe?
Tak. Mając za sobą kilka instalacji, mogę powiedzieć, że jest to całkiem wykonalne pod warunkiem, że na miejscu zostaną przeprowadzone odpowiednie przygotowania. Obejmuje to produkcję stojaka pod urządzenie, poprowadzenie kabli zasilających i ethernetowych, doprowadzenie wody oraz dostarczonego przez firmę FOSS przewodu pomiarowego wspawanego do rury procesowej. Po odpowiednim przygotowaniu instalację można wykonać w ciągu jednego dnia. Poza tym wymagane jest pewne programowanie automatyki, więc zakładając, że zostanie to zrobione przed przybyciem inżynierów FOSS na miejsce, drugi dzień można wykorzystać na przetestowanie działania automatyki za pośrednictwem OPC UA. ProcesScan 2 mógłby dosłownie ujednolicić produkt już pod koniec drugiego dnia.